czwartek, 17 stycznia 2019
Khao Lak - Ao Nang
Wczorajsze zakupy owoców przed dzisiejszą podróżą. Pani przygotowała dla nas sok ananasowy, który był raczej musem.
W południe dojechaliśmy do Ao Nang, miasteczka na plaży niedaleko Krabi. Ao Nang jest świetnym punktem wypadowym na okoliczne wyspy. Jest to jednocześnie miejsce, gdzie wielu obcokrajowców spędza urlopy. Dużo hoteli, restauracji, niezła plaża.
Hub przesiadkowy pod Krabi. Tu dojechaliśmy busem, który odebrał nas rano z hotelu z Khao Lak. Mimo pozornego bałaganu i braku dokumentacji papierowej, podróżni sprawnie trafiają w tej „sortowni” do busów, które zawiozą ich do miejsca przeznaczenia. Już w wielu miejscach wcześniej spotykaliśmy się z tym, że rozdawano nam nalepki z kierunkami napisanymi po tajsku, które przyklejaliśmy na piersi. Obsługa świetnie sobie radzi z żywymi przesyłkami.
Hotel, w którym się zatrzymaliśmy jest wygodnie położony. Blisko przystani, przy plaży, jednocześnie nie w samym centrum.
Chwila odpoczynku nad basenem była dobrym pomysłem.
Podczas odpływu morze jest tu tak płytkie, że nie da się pływać.
W czasie lunchu spadł deszcz.
Nie trwał długo. Rozpogodziło się już po chwili.
Wieczorny spacer.
Jutro popłyniemy na słynne Phi Phi Islands.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz